Bądź ostrożny jeżdżąc po osiedlach
Niestety… tego się nie czułem przez skórę. Czy jadąc sobie posuwiście na ładnej, szerokiej trakcie osiedlowej u dziewczyny, ktokolwiek z was byłby przygotowany na metalowy krąglak na środku drogi? Ja nie byłem. Na sekundę zdjąłem wzrok z drogi żeby popatrzeć na swoją piękną kobietę, aż tu nagle wielki huk, wyskoczyliśmy i tak zapoznaliśmy się z twardym klocem leżącym na ulicy.
Opony zimowe wytrzymały to trafienie, swoją drogą nie mam pojęcia w jaki sposób, bo to były nie pierwszej młodości sparciałe kapcie i tak tłukłem się do najbliższego warsztatu jaki kojarzyłem, czyli koło Arkadii. Namęczyłem się jeszcze wcześniej z wyciągnięciem koła zapasowego które było, prawie całkowicie przysłonięty przez butle na gaz i wyciągnięcie rezerwowej opony z jej schowka graniczy z cudem. Ale udało się. zamieniłem chociaż jedną i zjechałem po tych wstrętnych garbach na drodze do warsztatu na dół.
Dowiedziałem się, że najtańsze nowe opony będą kosztować tyle, co calutki mój samochód, ale nie miałem żadnego wyjścia. Do tego poinformowano mnie, że felgi samochodowe się odkształciły i wahacze są do wymiany.
Ale dla jednego widoku mojej kobiety zapłaciłbym każdą stawkę. No cóż, następnym razem będę bardziej uważał. To jakby nie było doskonała nauczka na przyszłość, żeby np. na autostradach nie tracić uwagi na jeździe.