Komornicze zajęcie ruchomości i jej upłynnianie.
Zaspokojenie z ruchomości może nastąpić zarówno poprzez niezwłoczną sprzedaż rzeczy (w przypadku, przykładowo, rzeczy ulegających zepsuciu), sprzedaż przedsiębiorcy po cenach hurtowych (w przypadku rzeczy nie używanych), sprzedaż z wolnej ręki oraz licytacyjną. Sprzedaż z wolnej ręki (np. w komisie) zależna jest od zgody dłużnika, zgody wszystkich wierzycieli oraz określenia przez dłużnika minimalnej ceny ruchomości podlegającej zbyciu. Z inicjatywą sprzedaży rzeczy w drodze nie licytacyjnej może wystąpić nie tylko strona postępowania (dłużnik, wierzyciel), ale także sam komornik. Komornik zawiadomi więc strony o takiej możliwości sprzedaży; wierzyciel – wnioskodawca jest poproszony o wyrażenie zgody natomiast dłużnik został poproszony o wyrażenie zgody i zapewne wskazanie minimalnej ceny sprzedaży. Jak wskazuje doktryna prawa wyrażenie zgody przez dłużnika jak i wierzyciela uniemożliwia późniejsze kwestionowanie tej procedury jak i podważanie ceny sprzedaży ruchomości. Innymi słowy nie można po wyrażeniu zgody żądać zmiany sposobu zbycia ruchomości i zaspokojenia wierzytelności z uzyskanej ceny. Komornik wskazując na takie rozwiązanie w piśmie daje więc możliwość wyboru dokonania sprzedaży ruchomości. W praktyce zwykle chodzi o samochód, który jakimś cudem znalazła wywiadownia gospodarcza działająca na wniosek wierzyciela, kiedy każdy myślał, że dłużnik nic nie posiada, żadnego majątku. Skoro, w świetle powyższego, sprzedaż z wolnej ręki wymaga zgody dłużnika i wierzyciela, nie wyrażenie zgody (milczenie nie jest tu uważane za zgodę) pozostawia komornikowi jedynie możliwość licytacyjnej sprzedaży ruchomości. W przedstawionej sytuacji konieczne byłoby więc rozważenie, która sprzedaż (z wolnej ręki czy licytacyjna) będzie dla wierzyciela korzystniejsza i na tej podstawie podjęcie odpowiedniej decyzji. Należy zdecydowanie optować za publiczna licytacją, z powodów jak wyżej przedstawione. W przeciwnym razie dłużnik ustali sobie taką cenę minimalną, że odstraszy każdego kupca. Mając zaś pozostawiony samochód do swojej dyspozycji i nadzoru, gdyż rzadko kiedy dłużnikowi odbiera się zajęta rzecz, po prostu będzie sobie go użytkował bez ograniczeń niczym się nie przejmując i bez jakichkolwiek konsekwencji. Tym samym można sobie zaprzepaścić jedyną szansę na odzyskanie pieniędzy. A np. Windykacja w Poznaniu i w ogóle Wielkopolska to nieco inna, tj. wyższa kultura windykacyjna niż w innych regionach Polski. Nastawiona na działania nie tylko w zgodzie z prawem ale i etyką zawodową. Firmy windykacyjne tam działające poruszają się w granicach w znacznej mierze wytyczonych przez klientów, którzy nie chcą mieć kłopotów z powodu ewentualnych bezprawnych harców windykatorów.